czwartek, 17 marca 2011

Ogórkowa

Z przecieru czy ze świeżych? A jak ze świeżych, to z tartych, czy pokrojonych w kostkę? Moja Babcia zawsze robiła z pokrojonych, a że jest w moim życiu ostateczną instancją kulinarną, i ja taką zrobiłam. I, w zasadzie, lubię tylko taką. To trochę jak z "ulubioną jajecznicą", która ma być taka a nie inna i już:)



Ugotowałam bulion na włoszczyźnie - klasyczny, z opalaną cebulką, listkiem laurowym, zielem angielskim, pieprzem i solą. Kiedy marchewka i pietruszka były ugotowane - nie rozgotowane, ale w sam raz - wyjęłam i pokroiłam w kostkę, resztę warzyw odcedziłam. Do wywaru dodałam pokrojone w kostkę 2 ziemniaki. W międzyczasie na patelni podsmażyłam odrobinę pokrojone w kostkę 6 kiszeniaków (w tym momencie wszedł mój chłopak: "co to do diabła jest? ogórki kiszone na patelni???"). Dodałam do zupy razem z marchewką i pietruszką. Pół filiżanki śmietany 9% rozrobiłam z odrobiną (dosłownie odrobiną) mąki, zahartowałam i dodałam do zupy. Wkroiłam sporo posiekanego koperku.

Jakkolwiek zieloność zupy na powyższym zdjęciu może wydać się dyskusyjna, pozwalam sobie dołączyć ją do akcji "Zielono mi", organizowanej przez Pinkcake.

środa, 16 marca 2011

Jesienne risotto na początek wiosny


Przepis na to przepyszne risotto pochodzi z wegańskiego bloga mojej koleżanki Olgi. Przygotowałam je mniej więcej tak samo, więc nie ma sensu się powtarzać. Zajrzyjcie tutaj: http://wiecejyofu.blox.pl/2008/11/Jesienne-RISOTTO.html
Nie zastosowałam się do pory roku, ale na wiosnę jest równie pyszne:)

wtorek, 15 marca 2011

To właściwie nie jest przepis...


... to tylko moja ulubiona kanapka: dobra ciabatta, oliwa, czosnek, odrobina papryczki, mozarella (wszystko to zapieczone lekko w piekarniku), na to pomidor, świeża bazylia i rukola, odrobina soli i pieprzu. Na zdjęciu widać, że nie tylko mnie smakuje:)

środa, 23 lutego 2011

Marchewkowe lowe

Czasami dania staja się nagle supermodne. Na przykład teraz, gdzie się człowiek nie ruszy, tam krem marchewkowy z imbirem. Zazwyczaj dodaje się też do niego pomarańczę, co niespecjalnie mi odpowiada, często też kucharze z imbirem przesadzają, zakładając chyba, że smak marchewki należy stłumić.
Mój krem marchewkowy jest mocno marchewkowy;)



W rondelku, na maśle przez kilka minut zeszkliłam cebulę. Dodałam pokrojoną w kostkę marchewkę (4 duże sztuki) i jedną pietruszkę. Zalałam niedużą ilością warzywnego bulionu. Gdy zmiękły, zmiksowałam i przyprawiłam startym imbirem, odrobiną kurkumy i masali, w końcu sokiem z połowy cytryny, solą i pieprzem. Na końcu dodałam kilka łyżek śmietanki. Podałam posypane sezamem i grzankami z chleba.

wtorek, 15 lutego 2011

Walentynki

Za walentynkowe menu chciałabym serdecznie podziękować jednej z najfajniejszych stron kulinarnych w polskim internecie, Kwestii Smaku
Jako że dzień wcześniej zostałam zaproszona na pyszną, acz dość ciężką kolację do węgierskiej restauracji Borpince (www.borpince.pl), postanowiłam nie przesadzać ani z ilością, ani z tłustością, zrobić coś ładnego i smacznego.
Na pierwszy ogień poszły więc conighlioni nadziewane serami w sosie pomidorowym. Nadzienie to kula mozzarelli, 150 gram ricotty, dwie łyżki mascarpone, białko jaja i 3 łyżki parmezanu. Podgotowane i nadziane muszle włożyłam do formy, wypełnionej sosem pomidorowym z krojonych pomidorów na pół z passatą, odrobiną czosnku (mój dodatek), oregano, solą, pieprzem i bazylią. Zapiekałam przez 25 minut w 200 stopniach.

Na deser podałam jogurtową panna cottę z galaretką truskawkową - niestety nie miałam ślicznych foremek w kształcie serca i musiałam użyć zwykłych miseczek.
Galaretkę zrobiłam wg instrukcji, odejmując pół szklanki wody. Nalałam do miseczek (do połowy) i odstawiłam do stężenia. Łyżkę żelatyny rozpuściłam w dwóch łyżkach śmietanki 30%. Pół szklanki takiej samej śmietanki podgrzałam w rondelku z 4 łyżkami cukru i odrobiną esencji waniliowej. Dodałam do niej żelatynę, jogurt naturalny i pół szklanki ubitej śmietanki. Wylałam na galaretkę. Deser był gotowy po 3 godzinach.

Linki do oryginalnych przepisów:
http://www.kwestiasmaku.com/pasta/z_pomidorami/makaron_muszle_z_mozzarella/przepis.html
http://www.kwestiasmaku.com/dania_dla_dwojga/walentynki/panna_cotta_jogurtowa_z_galaretka/przepis.html

Kolejny miks zimowy

Risotto z papryką - robione podobnie jak to z grzybami, które opisywałam wcześniej, tyle że papryki nie trzeba namaczać;)
Kotleciki z fasolki - namoczona i ugotowana kolorowa fasola z duszoną cebulką, świeżą pietruszką, solą, pieprzem i słodką papryką, ugnieciona, uformowana w kuleczki, panierowana odrobinę w bułce tartej.
Sałata z moim ulubionym winegretem z czosnku, miodu, musztardy, cytryny i oliwy.

niedziela, 13 lutego 2011

Pseudosmalec

Nie to, żeby szczególnie brakowało mi smalcu. Nie to, żeby ta pasta jakoś szczególnie przypominała go w smaku. Nie próbuje udawać mięsa, a nazwałam ją tak ze względu na podobieństwo przypraw i jakieś odległe skojarzenie.
Tak naprawdę to po prostu pasta fasolowa z cebulką i majerankiem, bardzo smaczna, a najprostsza na świecie. Do puree z białej fasoli dodałam podsmażoną z majerankiem, solą i pieprzem cebulkę. Do tego żytni chleb i ogórek kiszony.